| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      


statystyka

Wpisy z tagiem: zegarki

wtorek, 31 sierpnia 2010
O powrocie lat osiemdziesiątych raz jeszcze
Jakiś czas temu wszyscy odtrąbili koniec powrotu lat 80. i wielki początek powrotu lat 90. A jednak te straszne lata osiemdziesiąte nie chcą odejść. I ja nawet mam teorię, dlaczego. I ja już tę teorię niedawno tu napisałam. To wszystko z sentymentu.



bistro Komis, Świętokrzyska

W zeszłym tygodniu Timex zaprosił dziennikarzy, stylistów i blogerki na premierę kolekcji Heritage i na prezentację kolekcji Timex80. I co? I to zegarki z tej ostatniej linii wzbudziły największe zainteresowanie. Nie tylko dlatego, że śnią się po nocach hipstersom. To dlatego, że trzydziestolatkowie są sentymentalni. Tak, powtórzę się, ludzie około trzydziestoletni zaczynają z rozrzewnieniem wspominać stare dobre czasy... I przypominać sobie, że zmierzch PRL-u wcale nie był taki szary.

Ale ten wtręt o PRL to tylko taki lokalny koloryt, te lata 80. nie chcą odejść na całym świecie, ten trend jest podtrzymywany przez zasobne portfele trzydziestolatków. Nie mam pod ręką żadnych wiarygodnych danych, ale zakładam, że jednak ludzie w wieku ok. 27-35 zarabiają więcej niż ci z przedziału 19-26 (dobra, przedziały trochę od czapy, nie wiem, kiedy zaczyna się człowiek okołotrzydziestoletni, a kończy dwudziestoparoletni). Fakt, że pewnie mają też więcej wydatków. Ale tak sobie myślę, że być może taka Tavi kształtuje gust tych, którzy za 10 lat będą z nostalgią wspominać pierwsze iPody i z rozrzewnieniem opowiadać o swoim pierwszym iMaku 3G czy iBooku, który tak naprawdę należał do ich rodziców, ale to pokolenie ludzi, którzy jeszcze pamietają, jakim szpanem były zegarki elektroniczne (za pierwszym razem ofkors), dziś wydaje swoje ciężko zarobione pieniądze i to oni stoją tam, gdzie są konfitury, i dobrze o tym wiedzą ludzie od strategii i marketingu.

A młodzi hipstersi i tak będą nosić fajne rzeczy. No, ba. Tylko mają trochę mniej pieniędzy do wydania.