To właściwie jest próba podsumowania 2010 - to był dobry rok, jeśli chodzi o modę. Działo się sporo, i działo się dobrze. Jeszcze pewnie coś napiszę, dziś tylko kilka fajnych rzeczy, rzeczy, które zasługują na przypomnienie/opisanie/zauważenie/podkreślenie.
1. Charmsy i biżuteria systemowa. Przebój, obowiązowy dodatek, must-have i najbardziej widoczna rzecz 2010 r. Czasami wydawało mi się, że tak jak na Chłodnej25 liczba ajfonów dorównuje liczbie osób, które tam są, tak na modowej imprezie liczba czerwonych sznureczków na nadgarstkach tak na oko przewyższa dwukrotnie liczbę zgromadzonych osób. Bransoletki z przywieszkami można znaleźć w ofercie każdej firmy biżuteryjnej. A teraz powoli (pewnie to jednak kwestia ceny) na salony wchodzą Pandoropodobne koraliki (segmentem koralików do zbierania i noszenia w dowolnym zestawie zainteresowały się już polskie marki jubilerskie). Biżuteria systemowa to nie tylko bransoletki i przywieszki, to także pierścionki - marka YES pokazała jesienią pierścionki - ringsy do noszenia i miksowania w dowolny sposób.
bransoletka marki by Dziubeka (www.bydziubeka.pl)
2. Polscy młodzi zdolni. Najciekawsze moim zdaniem, a przy tym wciąż jeszcze niszowe, polskie młode marki, takie, które ocierają się o kultowość (Misbehave, anyone? T-shirty dziewczyn ukrywających się za tą przerotną nazwą królują na blogach, są obiektem westchnień, momentalnie znikają z butików, a na aukcyjnych serwisach internetowych pojawiają się t-shirty stylizowane na ich projekty, true story!), te, które wyszły z ciekawym unikalnym produktem (PockeTeeBelt - świetne kieszenie i prześliczne grafiki Marceliny Jarnuszkiewicz), oraz te, które ubierają ludzi w każdym wieku (Piotr Czachor - fantastyczne męskie ubrania, ale też polecam sekcję zabawnych ubrań dla dzieci).
3. Polskie supermodelki w polskich kampaniach (czyli Polki reklamują polskie marki). Nareszcie! Już nie przyjeżdzają "duże" gwiazdy (albo i nie przyjeżdżają tak jak były Bond) i nie opowiadają w wywiadach, jak to oczywiście się zachwyciły daną marką i jak to, oczywiście!, będą nosić. Owszem, może i Ania Jagodzińska nie ubiera się w Reserved, ale bez problemu uwierzę w to, że ciuchy tej marki nosiła jeszcze kilka lat temu. Tak samo jak uwierzę w to, że do jej szkatułki czy pudełeczka z biżuterią trafiły bransoletki zaprojektowane przez Krzysztofa Stróżynę. A nawet jeśli nie trafiły, to cieszy wybór polskich marek, które wybierają do swych kampanii reklamowych czy PR-owych najlepsze polskie modelki (Ania Jagodzińska reklamuje YES i Reserved, Anja Rubik podpisała kontrakt z Apart, a Kasia Struss zwiazała się z konkursem Lexus Fashion Awards).
Uwielbia Nowy Jork, kocha to, co robi, jest fanką Marni i Balenciagi, zasiada w jury konkursu Lexus Fashion Awards. Aaaa, i jest jedną z modelek dekady (według amerykańskiego Vogue'a). Kasia Struss, polska supermodelka. Supermodelka, którą poznały niektóre polskie blogerki (co, zazdrościcie nam? :D Ja sobie zazdroszczę).