Menu

streets of warsaw

ulice warszawy

Po raz kolejny: size is just a number

mpaulk

Czasem żartuję sobię, że rozmiar na metce to tylko sugestia (że ja się nie zmieszczę? Że ja niby nie będę nosić za dużych spodni?), ale rzeczywiście różnice w rozmiarówce różnych producentów oznaczają dla klienta konieczność mierzenia ubrań, za każdym razem.

O tym, że zawsze trzeba przymierzać dżinsy, pisałam już przez kilkoma miesiącami: Size is just a number.

Robiąc porządki w szafie przed zimą, ku swojemu zaskoczeniu odkryłam, że nawet w obrębie jednej marki rozmiarówka nadal jest tylko sugestią:

R1030669

HOBBS to brytyjska marka ze średniej półki, o dość konserwatywnych kolekcjach. No, z polskiej perspektywy to pewnie wyższa średnia półka, ale nie jest to marka premium. Ale jest na tyle droga, że powinna trzymać się rozmiarów, tym bardziej, że jej target jest dość homogeniczny, także wiekowo.

Sweter w biało-niebieskie paski to mieszanka wełny i kaszmiru, szary sweterek to jedwab z bawełną (i niewielką ilością kaszmiru). Pierwszy to rozmiar S, drugi to brytyjska 12, czyli europejska eLka.

 Tymczasem:

 

To są inne fasony, np. kardigan ma taki bardziej dopasowany do figury i rękawy 3/4, ale mimo wszystko...

Rozmiar na metce to tylko sugestia. CBDU.

 

Trzymaj się z daleka od swetrów z domieszką kaszmiru

mpaulk

Nauczona własnym doświadczeniem mówię: nie warto. Po prostu.

Jeśli sweter w składzie ma kaszmir, ale jest go mniej niż 10%, nie warto wydwać na niego pieniędzy. Rzeczy z domieszką kaszmiru automatycznie wyceniane są wyżej, ale niewielki procent wełny kaszmirowej w składzie zwykle tej podwyżki nie uzasadnia.

 

R1029030

 

Wszystkie marki mają to na sumieniu - ten czteroprocentowy kaszmir w składzie to wełna, która mniej lub bardziej dosłownie została zmieciona z podłogi w fabryce czy w przędzalni. Najlepsze czy nadłuższe kaszmirowe włókna służą do wyrobu włóczki, z której robi się ubrania czy dodatki wyższej jakości. Krótsze włókna czy też włókna gorszej jakości lądują właśnie jako taki kaszmirowy wypełniacz, podwyższając cenę ubrań i zarobek producenta.

Te 2, 4, czy 5 procent kaszmiru w składzie sweterka znacząco poprawia komfort noszenia - tkanina jest rzeczywiście odczuwalnie przyjemniejsza w dotyku. Ale na tym kończą się korzyści. O taki sweter trzeba dbać tak samo, jak o sweter wykonany ze 100% kaszmiru, ale nie jest on znacząco cieplejszy. Na dodatek te krótkie włókna kaszmirowe szybciej się wycierają (pilingują, kłaczą, kulkują? nigdy nie wiem, jaka jest prawidłowa polska nomenklatura) - czyli jakaś część z tych kilku procentów kaszmiru zniknie w trakcie noszenia.

 

Skąd się bierze tani kaszmir, część druga

mpaulk

 R1030128

 

Tani kaszmir, jaki znamy z sieciówek odzieżowych i supermarketów, zawdzięczamy regulacjom Unii Europejskiej. Tanie kaszmirowe sweterki z logo F&F to efekt poluzowania tzw. kwot. W 2005 roku zezwolono na zwiększenie importu kaszmiru z Chin i włókno z chińskich kóz zaczęło dominować na odzieżowych rynkach fast fashion.

Dlaczego tani kaszmir jest tani?

  • Bo jest pośledniejszego gatunku - kilogram najlepszych wyselekcjonowanych włókien kosztuje ok. 500-600 zł. Stąd też, uwzględniając koszty produkcji, transportu, zarobek producenta, etc., sweter z dobrej jakości kaszmiru będzie kosztował powyżej tysiąca złotych (lub dwóch).
  • Bo przeciętnie sweter z jakościowego kaszmiru waży ok. 300 gramów, ten z gorszej jakości - ok. 200-250 gramów. Czyli z kilograma tańszej przędzy robi się po prostu więcej ubrań. I tak, zmierzono, a raczej zważono to, kaszmirowe swetry z sieciówek ważą mniej. True story.
  • Bo tani kaszmir to domena dużych producentów, sieciówek i supermarketowych brandów. Bo tacy gracze mogą sobie pozwolić na obcinanie kosztów, bo mają lepszą logistykę, bo mają lepszą pozycję negocjacyjną.

 

Skąd się bierze tani kaszmir?

mpaulk

Tl;dr: z Chin.

R1029054R1029104

 

Ale ten drogi też jest z Chin. Skąd więc różnica w cenie? Kwestia jakości, wagi, siły roboczej i wielkości sprzedaży.

Nie wchodząc w wyjaśnianie, czym różni się wełna/włókna od przędzy, dodam tylko, że nawet jeśli na metce napisane jest np. made in Scotland, to wcale nie oznacza, że kaszmir nie jest chiński, bo większość kóz kaszmirskich lub paszmińskich żyje na terenie Mongolii Wewnętrznej, która wbrew nazwie jest jednostką administracyjną w Chinach.

R1029026

A made in Scotland na metce oznacza po prostu, że widoczne na zdjęciu rękawiczki wydziergane zostały w Szkocji z wełny pochodzącej z Chin. Czasem można znaleźć na metce informację, że przędza jest włoska, ale produkt wykonano w Chinach (czyli np. made in China of Italian yarn, dotyczy to m.in. swetrów z metką Ralph Lauren czy J.Crew). Jeśli nie ma na metce zaznaczenia, można w ciemno obstawiać, że kaszmir jest chiński.

Jest też coś takiego, jak etyczny kaszmir, są farmerzy, którzy hodują kozy kaszmirskie w Stanach czy Europie, są marki, które stawiają na rzemiosło i lokalnych pasterzy czy wytwórców. Ale dotyczy to promila sprzedawanego na świecie kaszmiru.

 R10290361

 

 A o tym, skąd się biorą relatywnie tanie swetry z kaszmiru w sieciówkach, będzie w następnym poście.

 

Logomania. Christian Dior jak Calvin Klein

mpaulk

Dior pozazdrościł Kleinowi.

Gdy wiosną w modowych magazynach pojawiły się reklamy bielizny z nowszej/młodszej/bardziej hip linii Diora J'ADIOR, uznałam, że Christian pozazdrościł Calvinowi, i że lata 90. zeszłego wieku w pełnym swingu, więc logosy szybko nie znikną. Logomania to jeden z gorszych, jeśli nie najgorszy, trend sprzed 20-30 lat.

 

Scan_2

 

Ale zdaje się, że marka postanowiła się odmłodzić i równać do mainstreamu, także denimowego. Marki luksusowe typu LV, Dior czy Chanel nie zarabiają na sprzedaży ubrań, dochody przynosi im sprzedaż torebek (których cena rośnie nawet 20-30% rok do roku), dodatków, kosmetyków, perfum (lub licencji na ich produkcję)... Na torebki z logo Diora stać raczej zamożne panie w średnim wieku (i młode youtuberki oraz influencerki), więc marka pewnie mogła być kojarzona bardziej z tradycją niż trendami.

 

 Scan_3

Elle, wrzesień 2017

Nie wiem, nie znam się, nie stać mnie na torebkę Diora, ale w 2017 ewidentnie Dior jest hypowany bardziej niż w poprzednich latach, buty i bielizna z logo chyba trafiła w gusty ludzi kształtujących trendy.

 

O tym jak Levis wypromował bokserki i markę Sunspel

mpaulk

Jakiś czas temu pisałam o tym, jak na przełomie XX i XXI wieku Levi's skutecznie odmłodził wizerunek marki - ale to nie był jedyny moment w historii Levisa, w którym brand pokazał swoją siłę w przywracaniu świetności zapomnianym markom.

DSC_00481

Widoczne u góry bokserki są brytyjskiej marki Sunspel, która może pochwalić się historią sięgającą drugiej połowy XIX wieku - tradycyjnie konserwatywna, raczej mało znana poza Wyspami. Do 2011 roku produkowała tylko odzież męską, a nosił ją m.in. James Bond w Casino Royal i Quantum of Solace. Po prostu brand brytyjski do szpiku kości.

 DSC_00501

Ale czemu o bokserkach mowa?

Po pierwsze to Sunspel przedstawił Brytyjczykom bokserki (w 1947 roku), i to właśnie bokserki Sunspela odegrał pierwszoplanową rolę w reklamie marki Levi's z 1985 roku, przywracając popularność a) temu fasonowi męskich majtek (o wiele popularniejsze wtedy były slipy), b) marce Sunspel.

Z dzisiejszego punktu widzenia reklama zatytułowna "Laundrette" wydaje się być wręcz niewinna. Jednakże w połowie lat 80. zeszłego stulecia wywoływała w Anglii rumieńce - pojawiły się nawet głosy, by zakazać jej emisji w telewizji. Swoją drogą, ta reklama uznawana jest do dziś nie tylko za jedną z najbardziej znaczących reklam na brytyjskim rynku, ale także za jedną o największym wpływie na trendy wśród młodych ludzi.

 

© streets of warsaw
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci